Kasza jaglana jest jedną z moich ulubionych kasz. Bardzo dobrze smakuje zarówno na ostro, słono jak i na słodko. Bardzo często towarzyszy mi podczas obiadów a tym razem postanowiłam zmodyfikować swój przepis na pulpety. 



Powstały dzięki temu zielone pulpeciki, które są idealne jako dodatek do obiadu (dobrze smakują również na zimno!). 
Przepis jest bardzo łatwy, a jak to bywa z moimi przepisami możemy do niego dodać wszystko co mamy w domu. W zasadzie prawie wszystko :) 

Do zielonych pulpecików użyłam:
3/4 szklanki kaszy jaglanej 
5 dużych pieczarek
1 cebulę 
pół opakowania mrożonego szpinaku (teraz jest sezon na świeży szpinak, więc warto dodać właśnie taki)
kilka łodyżek szpinaku 
jedno jajko
trochę bułki tartej
plus przyprawy

Kaszę jaglaną należy ugotować (nie trzeba się jednak przejmować tym, że nie ugotujemy jej na sypko). Pieczarki zawsze obieram i lekko podsmażam, żeby były miękkie. W tym samym czasie rozmrażam na patelni szpinak i dodaję do niego cebulki. Doprawiam szpinak solą i pieprzem. Kiedy kasza się ugotuje, łączę ją ze szpinakiem, szczypiorkiem. Wszystkie składniki dokładnie mieszam i formuję z nich niewielkie kulki, które później moczę w jajku i obtaczam w bułce tartej. Akurat te pulpeciki, które widzicie były smażone, jednak można je również upiec w piekarniku.